ZNP rozpoczął spór zbiorowy, który w marcu może się zakończyć ogólnopolskim strajkiem. Związkowcy negocjują nie z MEN, którego politykę i reformę kwestionują, a z dyrektorami szkół, którzy są formalnie pracodawcami. Żądają podwyżek i gwarancji pracy aż do 31 sierpnia 2022 roku – czyli pięć lat po wejściu w życie reformy Anny Zalewskiej.

Zmiany zakładające m.in. likwidację gimnazjów przez parlament przeszły ekspresowo, podpisał je prezydent Andrzej Duda.

W styczniu kuratorzy oświaty (podlegli MEN) rozesłali do szkół pisma o tym, jak dyrektorzy powinni postępować wobec żądań związkowców.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej