Wszystko się zmieniło po przesłuchaniach kandydatów przed Radą Mediów Narodowych – to ona przeprowadza konkurs na prezesa Polskiego Radia. O posadę oprócz Sobali i Stanisławczyk ubiega się m.in. Tomasz Wybranowski (b. dyrektor Polskiego Radia dla Zagranicy), Henryk Cichecki (b.wiceprezes Polskiego Radia) i Mariusz Staniszewski (b. zastępca redaktora naczelnego tygodnika „Wprost”). Do przeprowadzonych na początku lutego przesłuchań murowanym kandydatem był Jacek Sobala (był dyrektorem w Polskim Radiu za czasów poprzednich rządów PiS, ostatnio zasłynął tym, że puszczał w TVP 3 program „Studio Yayo” z żartami niskich lotów).

PiS chciał, by Sobala zastąpił prezes Stanisławczyk. Z naszych informacji wynika, że był namawiany, by wystartować w konkursie, zapewnieniami, że wygra. Dlaczego PiS miał dosyć Stanisławczyk? – Porównywano ją z prezesem TVP Jackiem Kurskim. I nie wypadło to dla niej korzystnie – mówi nam jeden z posłów PiS. – Kurski tyle zrobił przez rok, np. mamy prorządowe „Wiadomości”. A Stanisławczyk? Zasłynęła wojną ze związkami zawodowymi i niszczeniem radiowej Trójki.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej