„Rozpracowywałem najbardziej niebezpieczne grupy przestępcze, mam Złoty i Srebrny Krzyż Zasługi, a państwo odbiera mi uczciwie wypracowaną emeryturę” – to fragment jednego z listów b. policjanta do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara.

Jego autor był oficerem, pracował w pionie kryminalnym. W 2007 roku odszedł na emeryturę ze stanowiska w CBŚ. Ma w życiorysie trzy miesiące służby w SB.

Jego skarga nie jest jedyna.

  • Oficer 2. był sportowcem w PRL, uprawiał swoją dyscyplinę na etacie w MSW. Zdobył sporą renomę. Teraz straci znaczną część renty.
  • Oficer 3. został ranny jako żołnierz jednostki specjalnej, która powstała w 1990 r. Wcześniej służył w formacjach PRL. Teraz jego renta zostanie zmniejszona do minimum – 730 zł na rękę.
  • Córka oficera 4. od urodzenia jest osobą z niepełnosprawnością. Jako rodzina funkcjonariusza nie mogła dostać zwykłej renty, ale rentę rodzinną z systemu mundurowego. Teraz dostanie 730 zł.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej