– Od ponad roku powtarzam, iż sądy łatwo przekształcić w igraszkę w rękach polityków. To, co dotychczas było zagrożeniem, staje się teraz faktem – mówiła w poniedziałek sędzia Małgorzata Gersdorf. Zjazd sędziów delegatów okręgów i apelacji sądowych odbył się kilka dni po tym, jak minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział zmiany w sądownictwie dyscyplinarnym dla sędziów i ujawnił nowy projekt zmian w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa, który całkowicie uzależnią Radę – konstytucyjny organ stojący na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów – od partii rządzącej.

Zobacz: Min. Ziobro obrzuca sędziów błotem i nakręca kampanię propagandową przeciwko KRS - sędzia Żurek w "3x3"

Prezes Gersdorf nazwała zapowiedzianą przez ministra Ziobrę reformę sądów „zmianą, która nie przedstawia żadnej obiektywnej wartości".

– Cel, o czym wszyscy doskonale wiemy, jest zupełnie inny niż czyjekolwiek dobro. Wie o tym również pan minister i prokurator generalny. Stawką w grze są resztki niezależności sądownictwa oraz niezawisłość sędziów. Tak, użyłam słowa „resztki” w sposób zupełnie celowy. Bo należy otwarcie powiedzieć, że szacunek dla niezależności sądów w naszym kraju nigdy nie był na zbyt wysokim poziomie – mówiła prezes Gersdorf.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej