– W pańskim zachowaniu nie widać żadnej refleksji. Mam wrażenie, że jest pan fanem prędkości, czekającym na moment, gdy będzie pan mógł znów prowadzić samochód. A wtedy na pewno zabije pan siebie albo kogoś – zwrócił się do pirata drogowego sędzia Waldemar Bąk.

Marek C. brał udział w rajdach po Poznaniu jako pasażer

Jesienią 2011 r. Marek C. zabił rozpędzonym samochodem dwie osoby na poznańskim Sołaczu. Dostał za to cztery lata więzienia. Na wolność wyszedł w styczniu 2015 r., dziesięć miesięcy przed końcem kary.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej