Sędzia Wróbel został wybrany do Trybunału w maju 2011 roku, na miejsce po prof. Ewie Łętowskiej. Zgłosiło go SLD, a rekomendował Komitet Nauk Prawnych PAN. Od wiosny ub. roku mówiło się, że wobec trudnej sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym sędzia Wróbel myśli o rezygnacji i powrocie do Sądu Najwyższego, gdzie orzekał do 2011 roku. W grudniu zeszłego roku złożył wniosek do Krajowej Rady Sądownictwa o przedstawienie jego kandydatury do SN. KRS 11 stycznia wyraziła zgodę. We wtorek prezydent Andrzej Duda wręczył mu nominację i zaprzysiągł.

„Starzy” sędziowie TK mają czas do końca stycznia na rezygnację z orzekania w Trybunale bez utraty prawa do stanu spoczynku. Taką możliwość dał im PiS w nowych przepisach o TK. Motywował to tym, że sędziom zmieniają się warunki pracy (np. ujawnione zostaną ich oświadczenia majątkowe).

Miejsce po sędzim Wróblu obsadzi PiS. W uchwalonych przez tę partię nowych ustawach dotyczących Trybunału nie ma przepisów o wyborze sędziów do TK, więc wybór odbędzie się jedynie na podstawie regulaminu Sejmu. Art. 30 regulaminu daje grupie co najmniej 50 posłów lub Prezydium Sejmu 21 dni od wygaśnięcia mandatu sędziego na zgłoszenie kandydatur. Wybór może się odbyć co najmniej siedem dni od udostępnienia posłom druków sejmowych z kandydaturami. Wcześniej musi je zaopiniować sejmowa komisja sprawiedliwości.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej