W sobotę w Szczecinie odbyły się wybory przewodniczącego lokalnego zarządu KOD. Zdecydowanie wygrała je Magdalena Filiks. Ale przed głosowaniem nie było to takie pewne.

Tuż przed wyborami Paweł Jackowski – były skarbnik KOD w regionie, który też miał startować w wyborach, ale ostatecznie zrezygnował – rozesłał do mediów zapis korespondencji z Filiks z 2 grudnia 2016 roku. Dołączył oświadczenie, w którym stawia jej wiele zarzutów.

Po pierwsze – chodzi o pieniądze ze zbiórki publicznej. W cytowanej korespondencji Jackowski prosi Filiks o zwrot 100 zł „brakujących z puszki po zbiórce w Świnoujściu”; ona odpowiada, że chodzi o 50 zł.

Zobacz też: Potrzebny jest nadzwyczajny zjazd KOD - Jarosław Kurski komentuje sprawę wynagrodzenia Mateusza Kijowskiego

W wydanym w sobotę oświadczeniu Filiks czytamy: „Między protokołem podpisanym przez osoby zbierające puszki a kwotą była różnica 52 zł. Nie byłam w stanie powiedzieć, czy kwota została źle policzona. Wpłaciłam różnicę 52 zł Pawłowi ze swoich prywatnych pieniędzy, o czym on doskonale wie”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej