To był rekordowy weekend w Polsce, nie tylko jeśli chodzi o mrozy. Wraz z nimi nad Polską pojawił się smog.

W niedzielę od rana poziom trujących, rakotwórczych substancji w powietrzu przekraczał dopuszczalne normy wielokrotnie. Eksperci nie mają wątpliwości, że zmarznięci Polacy zaczęli w najmroźniejszy weekend zimy dorzucać do pieca. Nie tylko byle jakiej jakości węgiel, ale też śmieci i odpady, które wpadły im w ręce.

Piecami węglowymi ogrzewa domy ponad 5 mln Polaków. 70 proc. z tego stanowią przestarzałe, wykonane w technologii XIX-wiecznej kotły zwane kopciuchami, które emitują do atmosfery tony szkodliwych substancji.

Na efekty nie trzeba było więc długo czekać. W weekend smog zaczął dusić polskie miasta. W powietrzu unosił się gęsty koktajl, w którym znalazły się rakotwórczy benzo(a)piren oraz szkodliwe pyły PM10 i PM2,5. Ich stężenia przekroczone były w niektórych miastach nawet o 2 tys. proc.!

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej