Oświadczenie TRR KOD to reakcja na ujawnienie informacji, że szef Komitetu Mateusz Kijowski dostał ponad 90 tys. zł pochodzących ze zbiórek KOD. Jak podały Onet.pl i „Rzeczpospolita”, taka kwota została wpłacona na konto MKM Studio, firmy Kijowskiego i jego żony, za usługi informatyczne. Kijowski potwierdził autentyczność faktur. 

W oświadczeniu Tymczasowa Rada Regionów KOD (powołana 7 grudnia, składa się z regionalnych koordynatorów Komitetu) pisze, że jej członkowie nie poczuwają się do "ferowania jakichkolwiek wyroków i wskazywania winnych. Kierujemy się wyłącznie najważniejszym dobrem, jakie posiada KOD – zaufaniem i zaangażowaniem szerokich mas społecznych".

Zobacz też: Potrzebny jest nadzwyczajny zjazd KOD - Jarosław Kurski komentuje sprawę wynagrodzenia Mateusza Kijowskiego

Trzeba poświęcenia 

Jak zaznaczają, to zaufanie zostało w ciągu ostatnich paru dni nadszarpnięte, ale priorytetem jest, by "zachować dobre imię i wiarę ludzi, którzy poświęcają dla Polski swój prywatny czas, pracę i środki. Uważamy, że nie ma takiego zaszczytu, którego nie można i nie należy poświęcić, aby chronić KOD i razem z nim przyszłość polskiej demokracji".

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej