Ataki najprościej połączyć z zabójstwem 21-letniego Daniela w Ełku. Młody mężczyzna zginął w sylwestra po awanturze pod barem z kebabem. O zabójstwo podejrzany jest Tunezyjczyk, co uruchomiło w internecie nagonkę na muzułmanów. Ale rasiści nie potrzebowali pretekstu, aby atakować cudzoziemców. Pierwszy z ataków w nowym roku nastąpił w kilka godzin po zabójstwie, gdy media jeszcze milczały o Ełku.

Zobacz: Siemoniak: Minister Błaszczak bagatelizuje zamieszki w Ełku, bo PiS od dawna kokietuje skrajną prawicę

W Lubinie w sylwestrową noc dwóch młodych mężczyzn wybiło szybę w drzwiach baru Superkebab przy ul. Armii Krajowej. Wcześniej na ścianach wypisali sprayem hasła po polsku i angielsku: „Jeb... ISIS”, „Jeb... islam”, „ISIS nie pożyjecie tutaj”. Napisami pokryli mury, drzwi, witryny. „Wszystko pomalowane. Dlaczego chcą nas jeb..., przecież my nie jesteśmy z ISIS?” – pytali na profilu baru na FB pracownicy. Nie są nawet muzułmanami. W lokalu pracują Hindusi.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej