- Przez 15 lat sądzenia wydawałem wyroki w kilkunastu tysiącach spraw. Tylko trzy dotyczyły błędów medycznych. Za każdym razem stawałem po stronie pacjenta: dwa razy uchylałem wyroki uniewinniające, raz skazałem lekarza z pogotowia, który nie wykrył u kobiety zawału serca, i to na karę surowszą, niż żądał prokurator - tak uzasadnienie wyroku rozpoczął sędzia Jacek Bytner.

Zwrócił się do Wandy Maślanki, matki zmarłej Karoliny:

Mówię to wszystko, bo nie chciałbym, żeby miała pani poczucie, że prawnicy dogadali się z lekarzami i ukręcili łeb tej sprawie.
Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej