Jarosław Kaczyński w wywiadzie udzielonym tygodnikowi „wSieci” skomentował trwający konflikt w Sejmie: – To poważna próba sparaliżowania władzy w sposób siłowy, niedemokratyczny. Czerpią z Majdanu, odwracając rzeczywiście znaczenia słów i faktów. Byli przygotowani na tę akcję. Zamówili nawet kanapki w Sejmie, mieli gotową scenę i zmobilizowali aktyw przed Sejmem. To była planowana awantura. Chcę jasno powiedzieć: nie złamią nas.

Prezes PiS zaatakował też media: – Osiągnęły dno. Po pierwsze, brały bezpośrednio udział w próbie puczu, próbie ataku na Sejm, zwoływały ludzi, by wzięli w niej udział. To coś w państwie demokratycznym niesłychanego. Po drugie, potem pokazywały to, co się stało, w sposób całkowicie zakłamany.

Do jego zarzutów odniósł się we wtorek Ryszard Petru.

– To PiS łamie konstytucję i prawo, to ono przeprowadza pucz w Polsce – komentował na konferencji lider Nowoczesnej. Oskarżył prezesa PiS o próbę konfrontacji. Dodał, że gdyby sprawdziły się pogłoski, że PiS 11 stycznia ponownie zwoła posiedzenia w Sali Kolumnowej, oznaczałoby to przyznanie, że „państwo polskie nie jest w stanie funkcjonować normalnie”. Nie wykluczył, że na ten dzień wezwie zwolenników swojego ugrupowania do demonstracji przed Sejmem.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej