Politycy opozycji oraz zwykli obywatele przychodzą przed Sejm od ubiegłego piątku. Wtedy to marszałek Sejmu Marek Kuchciński niezgodnie z regulaminem wykluczył z obrad Michała Szczerbę (PO). Kilka chwil wcześniej poseł wszedł na mównicę z kartką z napisem: „#WolneMediawSejmie”. Była to reakcja na zakusy PiS, by ograniczyć dziennikarzom swobodny dostęp do parlamentu. Od tego czasu opozycja blokuje salę plenarną.

I jak zapowiedziała, będzie to robić aż do 11 stycznia, a więc do następnego posiedzenia Sejmu.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej