„Brak stabilności orzecznictwa”, „przeterminowanie uzasadnień”, „wysoka absencja w pracy” – to gł?wne zarzuty pod adresem Przyłębskiej, jakie mieli do niej sędziowie z Poznania, kiedy w 2001 r. opiniowali jej wniosek o powrót do stanu sędziowskiego. Przyłębska starała się o to po skończeniu pracy na stanowisku II sekretarza ambasady RP w Niemczech.

Ewa Siedlecka: Sędzia Przyłębska nie pracuje, ale będzie rządzić Trybunałem Konstytucyjnym

W konkluzji sędziowie napisali: „Kolegium Sądu Okręgowego w Poznaniu...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.