Różański był najważniejszym w czasie pokoju dowódcą w polskich siłach zbrojnych – podlegały mu wszystkie oddziały naszego wojska. O tym, że generał nosi się z zamiarem dymisji, „Wyborcza” informowała w połowie listopada. Na stanowisko został mianowany w 2015 r., a jego kadencja miała się skończyć w 2018 r. Gen. Różański – jak informuje komunikat rzecznika MON Bartłomieja Misiewicza – został wysłany na zaległy urlop. Pierwsza o dymisji poinformowała Informacyjna Agencja Radiowa.

Na BIQdata.pl zobacz, co na wyposażeniu ma polska armia

Według naszych rozmówców bezpośrednią przyczyną dymisji były zmiany w systemie dowodzenia, które chce wprowadzać od przyszłego roku kierownictwo MON z Antonim Macierewiczem na czele. Omawiano je podczas niedawnej gry wojennej w Rembertowie oraz na spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą podczas jego wizyty w Dowództwie Generalnym. To gen. Różański wprowadzał zmiany w systemie dowodzenia przygotowywane za kadencji ówczesnego szefa MON Tomasza Siemoniaka.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej