Bogdan Rzońca, poseł PiS z Jasła na Podkarpaciu, z sejmowej mównicy próbował przedstawić swojego partyjnego kolegę, słynnego posła Stanisława Piotrowicza jako obrońcę opozycjonistów. Gdy politycy PO po raz kolejny wypomnieli Piotrowiczowi to, że jako prokurator stanu wojennego oskarżał opozycyjnego działacza z Jasła Antoniego Pikula, wszedł na mównicę sejmową i mocnym głosem oświadczył:

– Ze słów pana Antoniego Pikula wynika jasno, że postawa posła Piotrowicza, wtedy prokuratora, była jedynym sposobem, która uchroniła go od więzienia.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej