Prokuratura wniosła do Sądu Najwyższego o kasację odmowy wydania Romana Polańskiego wiosną, gdy tylko władzę nad nią objął minister Ziobro. Reżyser ma dziś 83 lata, jest laureatem wielu nagród filmowych, w tym Oscara za „Pianistę” (2012). Prokuratura zakwestionowała ubiegłoroczny wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie, który orzekł, że ekstradycja Polańskiego jest niedopuszczalna.

Wyroku tego prokuratura nie podważała, gdy prokuratorem generalnym (wtedy niezależnym od resortu sprawiedliwości) był Andrzej Seremet – więc wyrok się uprawomocnił. Ale gdy kończyła się kadencja Seremeta, Prokuratura Generalna wypożyczyła akta z sądu. Nieoficjalnie tłumaczono, że po to, by sprawdzić, czy sąd niższej instancji postąpił ze wszystkim prawidłowo. – To ważna sprawa dla przyszłej współpracy polsko-amerykańskiej przy podobnych historiach – mówiły źródła w prokuraturze.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej