Sąd Najwyższy obciążył też kosztami postępowania kasacyjnego skarb państwa. Rozpoczynając uzasadnienie tego postanowienia, przewodniczący składu sędzia Sądu Najwyższego Michał Laskowski przypomniał, na czym polega postępowanie kasacyjne.

- Nie jest to kolejny etap postępowania odwoławczego. W toku postępowania kasacyjnego Sąd Najwyższy nie bada ponownie okoliczności czynu, nie bada dowodów, nie ocenia winy sprawcy. Sędziowie Sądu Najwyższego, którzy rozpoznają kasację, nie zastanawiają się też nad tym, co sami by zrobili, orzekając w konkretnej sprawie - tłumaczył sędzia Laskowski.

Przypomniał, że celem postępowania kasacyjnego jest jedynie "wyeliminowanie z obrotu prawnego orzeczeń dotkniętych najpoważniejszymi wadami prawnymi, które zostały wydane z rażącym naruszeniem prawa", które to naruszenie w dodatku "musi mieć istotny wpływ na orzeczenie sądu".

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej