- W imię przywracania godności i sprawiedliwości społecznej ci, którzy byli oprawcami, nie będą mieli wysokich emerytur. To nasze kolejne wypełnione zobowiązanie - mówiła w czwartek premier Beata Szydło do działaczy "Solidarności".

Ci „oprawcy” to - według PiS - wszyscy, którzy przed 31 lipca 1990 r. pracowali w SB i innych służbach. Nawet jeśli trwało to krótko. I nie ma znaczenia, że potem, po weryfikacji, przeszli do UOP, policji czy innych służb mundurowych i pracowali dla wolnej Polski.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej