Wojna z flagami unijnymi

Status: Wygrana

"Unijne szmaty" (tak nazwała flagi UE prof. Krystyna Pawłowicz) już nie stanowią tła podczas konferencji prasowych Beaty Szydło po posiedzeniu rządu. Trudno powiedzieć, skąd ta decyzja, bo Polacy w znakomitej większości popierają członkostwo w Unii Europejskiej. Niezależnie od motywacji wojnę z flagami europejskiego okupanta należy zaliczyć do wygranych. Od ubiegłego roku grzecznie spoczywają w schowku.

Wojna z Trybunałem Konstytucyjnym

Status: Miażdżące zwycięstwo

Główną bitwę PiS postanowił poprowadzić według zasad wojny totalnej. Nie obyło się bez nalotów dywanowych i ciężkiego ostrzału medialnej artylerii.

W skrócie: w czerwcu 2015 r. rząd PO-PSL powołał awansem do Trybunału pięciu sędziów. Zrobił to częściowo zgodnie z konstytucją (w przypadku trzech sędziów), a częściowo nie (w przypadku dwóch). PiS postanowił nie brać jeńców i najpierw prezydent nie przyjął od nowych sędziów ślubowania, a następnie PiS w nowym Sejmie uchwałą unieważnił wybór i powołał swoich kandydatów, których prezydent zaprzysiągł natychmiast. Prezes TK Andrzej Rzepliński nie wszystkich dopuścił do orzekania i Trybunał pracował w okrojonym składzie.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej