W listopadzie organizacje broniące praw człowieka zaczęły alarmować, że z niewiadomych przyczyn zespół został zlikwidowany. Decyzja nie była z nimi konsultowana. W krótkim liście, który otrzymały od ministerstwa, napisano jedynie, że ma to związek ze „zmianami organizacyjnymi”. Jednak odkąd PiS przejął władzę, tematyka związana z dyskryminacją jest spychana na margines.

Tylko raz – jeszcze w czasie przekazywania władzy – spotkał się zespół roboczy zajmujący się doskonaleniem systemu zwalczania przestępstw z nienawiści w Polsce.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej