Marsz Komitetu Obrony Demokracji zaczął się w samo południe. Współorganizowały go partie opozycyjne: Platforma Obywatelska, Nowoczesna, SLD i Zieloni. Wyruszył z placu Narutowicza na cześć pierwszego prezydenta II RP, którego zamordował fanatyczny nacjonalista. – Rolą środowisk i ludzi wrażliwych na problemy demokracji jest kształtowanie mądrego, świadomego patriotyzmu – mówił b. prezydent Bronisław Komorowski. Odniósł się też do słów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego wzywał w środę do wspólnoty: – Mam satysfakcję, gdy słyszę, że nawet Jarosław Kaczyński mówi o potrzebie wspólnoty w kontekście Święta Niepodległości.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej