Głównymi orędownikami odtajnienia są szef MON Antoni Macierewicz oraz wiceprzewodniczący Kolegium IPN, „historyk walczący", Sławomir Cenckiewicz. Już przed wyborami Macierewicz zapowiadał ujawnienie zawartości zbioru, a gdy PiS zaczął rządzić, zrobił Cenckiewicza szefem Centralnego Archiwum Wojskowego. Historyk doradzał też PiS przy nowej ustawie o IPN, w której znalazł się zapis o likwidacji zbioru. Wszedł też w skład kolegium Instytutu, gdzie nadaje ton pracom.

Na początku października w tygodniku „Do rzeczy” Cenckiewicz ogłosił rodzaj manifestu, w którym tłumaczy, jak ważne jest odtajnienie ostatnich teczek.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej