Działacze i sympatycy prawicy atak na Facebooka zaczęli jednak w najmniej spodziewanym miejscu. Jak wiele innych organizacji amerykański gigant prowadzi swoje konto także w serwisie społecznościowym Twitter. Obserwuje je na całym świecie 14 mln osób.

„Dopóki się nie poprawią, ograniczam im możliwość czytania moich wpisów” – ogłosił na Twitterze wiceprezes Ruchu Narodowego Krzysztof Bosak i załączył zdjęcie zablokowanego profilu Facebooka. „W życiu bym nie wpadł, aby obserwować Facebooka na Twitterze, ale też zablokowałem” – pisze Leszek. „Ja też zablokowałem. Sama przyjemność” – dodaje Grzegorz.

 

 

Założenie blokady oznacza, że prowadzący profil pracownicy Facebooka nie będą mogli zobaczyć, co zamieszczają na Twitterze blokujący. Tyle że pracownicy FB nie śledzą blokujących, więc nawet nie zauważą, co stracili. W dodatku część blokujących, m.in. Krzysztof Bosak, nadal prowadzi konta na Facebooku.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej