– Reforma nie jest zagrożona, proszę nie wprowadzać chaosu informacyjnego, bo to źle wpływa na dzieci, rodziców, nauczycieli – oświadczyła w środę premier. Ignorując protesty związków zawodowych, samorządów, dyrektorów szkół i rodziców przestraszonych eksperymentem na ich dzieciach. I mimo negatywnych opinii także w jej rządzie.

PiS chce zacząć likwidację gimnazjów od 2017 r., kiedy obecni szóstoklasiści mają pójść do VII klasy wydłużanej podstawówki, a nie do I gimnazjum.

Pozostało 81% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej