– Potwierdzam, że w zeszłym tygodniu zostałem przesłuchany w charakterze podejrzanego. Postawiono mi zarzuty przekroczenia uprawnień. Szczegółów nie mogę podać, bo poważnie traktuję tajemnicę śledztwa. Mogę powiedzieć tylko, że zarzuty są absurdalne i noszą cechy rewanżu politycznego. Oczywiście nie przyznałem się do winy – mówi „Wyborczej” gen. Nosek, który kierował SKW w latach 2008-13.

Portal Tvn24.pl, który jako pierwszy poinformował o zarzutach wobec Noska, podał, że w całej sprawie chodzi o umowę, którą w 2010 r.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej