Rozmowa z dr. Janem Herczyńskim

Justyna Suchecka: Czy my dziś potrzebujemy reformy oświaty?

Dr Jan Herczyński: Bardzo ważne, żeby wszystkie reformy miały postawiony cel oświatowy. Co chcemy osiągnąć? Co poprawić? Taka refleksja leżała u podstaw reformy prof. Handkego. On postawił problem: dzieci ze szkół wiejskich mają wielki kłopot, by pójść do dobrego liceum. Odziedziczona po poprzednich latach bardzo rozdrobniona sieć szkół wiejskich nie daje im tego, czego potrzebują. Stąd był nacisk, żeby te nowe gimnazja były stosunkowo duże.

Dziś to może się wydawać nieco anachroniczne, bo np. mamy internet i o niebo łatwiejszy dostęp do informacji. Wtedy było inaczej, a bardzo ważną część tej reformy stanowiła świadomość, że nie jesteśmy w stanie kupić każdej szkole podstawowej pracowni komputerowej, bo tych szkół jest kilkanaście tysięcy. A dla gimnazjów można było.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej