Psychologowie Polskiego Ośrodka Rehabilitacji Ofiar Tortur (PORT) odwiedzili białoruski Brześć w ub. tygodniu. Na miejscu spotkali kilkaset osób narodowości czeczeńskiej, które uciekły przed prześladowaniami i torturami i szukają azylu w Europie. Po powrocie napisali apel, w którym opisują tragiczną sytuację osób koczujących na granicy.

Psychologowie podkreślają, że w Czeczenii, która jest częścią Federacji Rosyjskiej, panuje terror. "Ci, których Straż Graniczna nie przepuściła na teren  RP, a zostali przez nas zdiagnozowani, przeszli na terenie Federacji Rosyjskiej przez następujące tortury: 

Rażenie prądem, także i miejsc intymnych;

Przypalanie papierosami;

Kopanie ciężkimi, często podkutymi butami;

Bicie pałkami, napełnionymi wodą dużymi plastikowymi butelkami, plastikowymi rurami, kablami elektrycznymi. Bicie odbywa się po całym ciele i po głowie, najczęściej z wyjątkiem twarzy (by nie zostawiać śladów);

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej