"Przekażmy sobie znak pokoju" to wspólna akcja katolików świeckich i organizacji LGBT. Jej symbolem jest tęczowy różaniec-bransoletka. Organizują ją: Kampania przeciw Homofobii, Grupa Polskich Chrześcijan „Wiara i Tęcza” i Stowarzyszenie na rzecz Osób LGBT „Tolerado". A wspierają m.in. Halina Bortnowska, siostra Małgorzata Chmielewska czy ks. Andrzej Luter. Akcja, której celem jest walka o szacunek dla osób o nieheteronormatywnej orientacji seksualnej, nie wszystkim katolikom jednak się spodobała.

Kardynał Dziwisz: Kampania służy zamazaniu pamięci o dobru ŚDM

– Czuję się w obowiązku przypomnieć naukę Kościoła katolickiego na temat homoseksualizmu, ponieważ jest ona ukazywana w sposób rozmyty lub wręcz zmanipulowany – pisze w oświadczeniu kardynał Dziwisz.

– Kościół w sprawie homoseksualizmu jest cierpliwy i miłosierny dla grzeszników oraz jednoznaczny i nieprzejednany wobec grzechu. Wychowując swoich wiernych do szacunku dla każdego człowieka, jasno naucza, że nie może to nigdy prowadzić do aprobowania aktów homoseksualnych lub legalizowania związków jednopłciowych. Ta prawda moralna, zawarta w Katechizmie i w nauczaniu papieży, obowiązuje w sumieniu każdego katolika – dodaje kardynał.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej