Irena Dziedzic umarła 5 listopada 2018 r. Teraz poinformował o tym ks. Andrzej Luter na portalu kwartalnika „Wieź”. W rozmowie z „Wyborczą” wiadomość potwierdził również ks. Grzegorz Michalczyk, rektor Kościoła Środowisk Twórczych w Warszawie. Pogrzeb odbędzie się 14 stycznia o godz. 13 w Laskach.

Irena Dziedzic nie żyje. Była gwiazdą, nie celebrytką

Dziedzic słynęła z doskonałego przygotowania do programów, złośliwi żartowali, że gościom „Tele-Echa” pisała nawet odpowiedzi na jej pytania.

– Rewelacyjnie się z nią pracowało – mówi Jerzy Gruza, reżyser „Tele-Echa”. – Była superprofesjonalna, miała researcherów, była odpowiedzialna, nie piła. Klasy i wdzięku mogłyby jej pozazdrościć dzisiejsze gwiazdy. Bo ona była gwiazdą, nie celebrytką. Spotykaliśmy się w kawiarni Stolica na dawnym placu Wareckim, ustalając, jacy będą goście kolejnego programu. Oczywiście miewała humory wynikające z wielkiej pewności siebie, ale czasem dawała się do czegoś przekonać.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej