Zuma udzielił wywiadu rządowej telewizji SABC. Mówił w nim, że nie zrobił nic złego i nie widzi powodu, by ustępować.

W grudniu Afrykański Kongres Narodowy (ANC), czyli partia, do której należy prezydent, pozbawiła go przywództwa i wybrała nowego lidera (Cyrila Ramaphosę). W ubiegłym tygodniu partia nie pozwoliła Zumie wygłosić dorocznego orędzia. Mimo to prezydent wciąż nie chce złożyć stanowiska. Dlatego ANC postanowiła oficjalnie poprosić Zumę o rezygnację. Taki apel nie ma jednak mocy prawnej, dlatego Zuma nie musi oficjalnie się do niego ustosunkowywać.

W rozmowie z SABC Zuma powiedział, że nie zgadza się z prośbą o dymisję.

– To bardzo nie fair, że ten temat został wywołany. Nikt nie podał powodów. Nikt nie mówi o tym, co złego zrobiłem – mówił Zuma. Jego upór oznacza, że prawdopodobnie wytrwa na stanowisku jeszcze tydzień - do 22 lutego, kiedy ma być głosowane wotum zaufania wobec niego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej