Jak doniosła w sobotę BBC, mieszkańcy wschodniej Ghuty pod Damaszkiem po ostrzale rakietowym poczuli zapach gazu. Tym razem nie było ofiar śmiertelnych, tylko kilka osób doznało duszności. Prawdopodobnie był to kolejny atak z użyciem chloru. Rząd Baszara al-Asada konsekwentnie zaprzecza oskarżeniom, jakoby w walce ze zbuntowaną ludnością używał substancji chemicznych.

Oblężenie wschodniej Ghuty

Od 29 grudnia wschodnia Ghuta jest pod ostrzałem armii rządowej i lotnictwa rosyjskiego. W piątek Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka podało, że zginęło już 179 osób, w tym 51 dzieci i 38 kobiet.

„We wschodniej Ghucie, gdzie postępujące oblężenie spowodowało katastrofę humanitarną, dzielnice mieszkalne są pod ciągłym ostrzałem z powietrza, w dzień i w...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej