Zarówno Demokraci, jak i Republikanie uznali słowa Trumpa za „dzielące” i „nie do zaakceptowania”. Z kolei Haiti, jedno z państw obrażonych przez prezydenta USA, wezwało na dywanik amerykańskiego ambasadora, by wyjaśnił, co Trump miał na myśli.

Informację o obraźliwych słowach Trumpa podał w czwartek wieczorem amerykański dziennik „The Washington Post", a potwierdziły ją inne media. Prezydent Stanów Zjednoczonych wypowiedział je na spotkaniu z senatorami, do którego doszło w czwartek w Gabinecie Owalnym. Senatorowie obu partii chcieli przedyskutować z nim wypracowane międzypartyjne porozumienie na temat ochrony imigrantów z Haiti, Salwadoru i Afryki.

– Dlaczego przyjeżdżają do nas wszyscy ci imigranci z zadupia (org. shithole)? – irytował się Trump. Następnie zasugerował, by Stany Zjednoczone przyjmowały zamiast tego więcej imigrantów z takich krajów jak Norwegia (w środę Trump gościł premiera tego kraju). Według źródeł w Białym Domu prezydent powiedział także, by USA otworzyły się bardziej na imigrantów z Azji, ponieważ uważa, że wzmocnią oni amerykańską gospodarkę.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej