A to nie będzie proste. Sprzeciw wobec koalicji z chadekami zgłaszają bowiem młodzieżówka socjaldemokratów Jusos oraz spora część członków SPD w Nadrenii-Westfalii.

W piątek rano po wyjściu z rozmów Schulz mówił dziennikarzom, że w trakcie wstępnych rokowań udało się „osiągnąć doskonałe rezultaty”. Teraz będzie musiał przekonać do tego działaczy swojej partii na jej kongresie w Bonn zaplanowanym na 21 stycznia.

Partyjne kompromisy

Do tego czasu powinna być znana co najmniej część szczegółów przyszłej umowy koalicyjnej, do której spisania przystąpią socjaldemokraci wraz z chadekami. Opublikowany w piątek liczący 28 stron wstępny dokument zawiera kompromisy ważne zarówno dla CDU, bawarskiej CSU, jak i dla SPD.

Porozumienie udało się osiągnąć w jednej z najtrudniejszych dziedzin - migracji. Socjaldemokraci przeforsowali punkt mówiący o tym, że ci, którzy uzyskali w Niemczech międzynarodową ochronę prawną, będą mogli sprowadzać tam swoje rodziny. Przeciwna temu rozwiązaniu była od początku bawarska CSU; dlatego w porozumieniu pojawił się zapis ograniczający limit takich osób do tysiąca miesięcznie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej