Burzę wywołały wypowiedzi Farage’a z czwartkowego wywiadu w Channel 5. Europoseł i były szef eurosceptycznej Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) ubolewał w nim, że mimo przegłosowania brexitu w referendum z czerwca 2016 r. zwolennicy pozostania w Unii, tacy jak b. laburzystowski premier Tony Blair czy b. lider liberalnych demokratów Nick Clegg, nadal próbują zablokować rozwód.

– Zatem być może, tylko być może, dojrzewam do konkluzji, że powinniśmy mieć drugie referendum w sprawie członkostwa w Unii Europejskiej. Drugie referendum zakończyłoby dyskusję na całe pokolenie – powiedział Farage.

W pierwszym głosowaniu za wyjściem z UE opowiedziało się 52 proc. obywateli. Przeciw było 48 proc. Sondaże wskazują, że obecnie opinia publiczna jest podzielona mniej więcej pół na pół, niektóre dawały ostatnio przewagę zwolennikom Unii.

Co obstawiają bukmacherzy

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej