Małgorzata z Bydgoszczy pojechała 10 listopada do Berlina na zakupy z mężem i dziećmi. Rodzina zrobiła tradycyjną rundę po Alexanderplatz: Primark, C&A, TK Maxx. Jak co roku spodnie, bluzy, kurtki, skarpetki okazały się tańsze niż w Polsce i do tego lepszej jakości. W drodze powrotnej bydgoszczanie zatrzymali się w niemieckim Lidlu. I zostali zaskoczeni.

Tajemniczy klienci odwiedzają Lidl

Obserwacje klientów – że w Niemczech jest taniej – potwierdza badanie przeprowadzone przez agentów platformy TakeTask specjalnie na zamówienie „Wyborczej” metodą „tajemniczego klienta” (sklepy nie były uprzedzane o wizytach agentów).

Badacze skanowali produkty w miastach podobnej wielkości, po stronie niemieckiej było to G?rlitz, po...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.