Piąta runda rokowań brexitowych zakończyła się w czwartek w Brukseli bez żadnych znaczących osiągnięć.

– Nie zrobiliśmy dużego kroku do przodu – ogłosił główny negocjator UE Michel Barnier. I oficjalnie potwierdził, że z tego powodu nie może zarekomendować szczytowi UE w następnym tygodniu przejścia do drugiej fazy negocjacji brexitowych, czyli do rozmów o przyszłych stosunkach handlowych między Unią a Wielka Brytanią (szczególnie zależy na nich Londynowi).

– W sprawie pieniędzy...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.