Minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin przedstawi we wtorek założenia „Ustawy 2.0”, która ma całkowicie zreformować naukę i szkolnictwo wyższe w Polsce. Na pewno zmieni się algorytm, na podstawie którego uczelnie otrzymują pieniądze – nacisk zostanie położony nie na liczbę studentów, a kadry naukowej. Resort chce również dać stypendia wszystkim doktorantom, zmienić system studiów zaocznych i wprowadzić na uczelnie rady powiernicze, w których będą mogli zasiadać m.in. lokalni politycy.

Maciej Orłowski: Podoba się panu debata o reformie szkolnictwa wyższego?

Aleksander Temkin*: Trzeba przyznać, że proces konsultacji był niezwykle efektownym „show” Jarosława Gowina. To była bardziej polityczna kampania ministra niż rzeczywista debata ze środowiskiem akademickim. Resort dobrał sobie jedynie wygodnych partnerów.

Bo nie wybrał was?

– Nas i związków zawodowych, i to mimo tego, że zarówno związki, jak i my przychodziliśmy z konkretnymi propozycjami zmian.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej