Luba, Ukrainka spod Iwano-Frankowska, która zarabia w Łodzi sprzątaniem, mówi, że jej rodakom trudno wynająć mieszkanie. Jej samej dopisało szczęście.

– Moja siostra sprząta w domu jednego pana, który miał mieszkanie do wynajęcia. Był zadowolony z pracy Swietłany, dlatego zgodził się wynająć nam swój lokal – opowiada Luba. – Inni Polacy, do których dzwoniłyśmy, mówili, że ogłoszenie już nieaktualne. A potem jeszcze długo widziałyśmy je w internecie.

Igor z Żytomierza, który na czarno układa kostkę brukową w firmie spod Sochaczewa, po długich...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.