W Krakowie odbywa się 41. sesja Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO. W niedzielę rozpatrywano polską kandydaturę – wpis obiektów z Tarnowskich Gór.

Wniosek zawierał nie tylko podziemia, jak Sztolnia Czarnego Pstrąga i Zabytkowa Kopalnia Srebra, ale również inne obiekty związane z górnictwem w mieście, jak szyby, hałdy, pogórnicze łąki, park miejski czy stacja wodociągowa.

W niedzielę tarnogórski rynek przyciągnął wielu mieszkańców. Wszyscy w napięciu oczekiwali na wieści z Krakowa.

– Jesteśmy na liście UNESCO – rozległo się o godz. 13.20. Przy dźwiękach „We are the champions” grupy Queen mieszkańcy gratulowali sobie nawzajem, śpiewali „Sto lat” i dziękowali za to, że podjęto starania o wpis.

- Wierzyliśmy w to! Nie mogło być inaczej! - ściskali się narzeczeni Magda Podleśny i Adrian Kukafka, mieszkańcy Tarnowskich Gór.

- Boże, było jak na meczu. Taka niepewność. Z jednej trony człowiek myśli, że jest pewny własnej drużyny, z drugiej po prostu się o nią martwi. Dobrze, że już po wszystkim - mówił przejęty Janusz Szeja, który na Rynek przyszedł w stroju gwarka.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej