Jajo pękło po 40 dniach. – Wielka, wielka radość! – cieszy się Józef Skotnicki, dyrektor krakowskiego ogrodu zoologicznego. – To, że para doczekała się potomka, świadczy o tym, że zwierzęta czują się u nas znakomicie.

– Kilka par też założyło gniazda, jednak zniesione przez samice jajka okazały się puste – dodaje Jerzy Piróg, kierownik sekcji ptaków i małp w krakowskim zoo.

Do przedszkola nie pójdzie

Pingwiny Humboldta są w Krakowie od roku. Przyjechały z Niemiec i Węgier, dostały piękny, nowoczesny wybieg z basenem.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej