Wchodzisz do sklepu. Do koszyka wkładasz pieczywo, wodę, sery, warzywa, owoce, proszek do prania. Niezatrzymywany przez nikogo wychodzisz.

Jesteś złodziejem, a ochroniarz zaspał? Nic z tych rzeczy. Za wszystko zapłaciłeś, choć po drodze nie natknąłeś się na żadną kasę ani kasjera. To już możliwe!

Setki czujników i kamer rozmieszczonych w sklepie monitorowały produkty, które lądowały w koszyku. A gdy wychodziłeś ze sklepu, aplikacja w telefonie, połączona z kontem bankowym, sama zapłaciła za zakupy...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.