– To prawda, jest konflikt między ministerstwami. Są rozbieżności między naszymi oczekiwaniami a propozycjami Ministerstwa Energii. Mamy konflikt interesów – przyznał wicepremier Mateusz Morawiecki podczas ostatniej wizyty w Krakowie. Resort rozwoju domaga się od Ministerstwa Energii wyjaśnień i zmiany stanowiska.

Chodzi o wprowadzenie norm jakościowych dla węgla, niezbędnych, żeby poprawić jakość powietrza w Polsce. Dziś jesteśmy jednym z dwóch najbardziej zanieczyszczonych krajów Unii Europejskiej. Z powodu oddychania smogiem – w ponad 60 proc. pochodzi ze spalania złej jakości węgla i odpadów węglowych – umiera ponad 48 tys. Polaków rocznie. Z powodu ogromnego zanieczyszczenia grożą nam też miliardowe kary od Komisji Europejskiej.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: W Polsce ponad 40 tys. osób rocznie umiera z powodu smogu

Gdy w styczniu Polskę spowiła gęsta chmura rakotwórczych pyłów, metali ciężkich i benzo(a)pirenu, premier Beata Szydło zażądała od wicepremiera Morawieckiego, żeby rozwiązał problem. Już tydzień później powstał 14-punktowy program „Czyste powietrze”. Jego najważniejsze założenia? Po pierwsze, wprowadzenie standardów dla kotłów na węgiel, by ukrócić proceder sprzedaży przestarzałych kotłów emitujących ogromne ilości zanieczyszczeń. Po drugie, przygotowanie norm jakości węgla, które wyeliminują sprzedaż odpadów węglowych zalegających na składach oraz mocno zasiarczonego, zawilgoconego, niskokalorycznego węgla. Morawiecki na przygotowanie odpowiednich regulacji dał urzędnikom dwa i pół miesiąca.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej