Szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski spotka się dziś w Waszyngtonie z sekretarzem stanu USA Rexem Tillersonem. Będą rozmawiać o sytuacji na wschodniej flance NATO i na Bliskim Wschodzie. Waszczykowski zapewnia, że poruszy kwestię zwrotu przez Rosję wraku prezydenckiego tupolewa. Ma nadzieję, że Amerykanie wywrą na Moskwę presję w tej sprawie.

Ta wizyta Waszczykowskiego to pierwsze spotkanie polskich i amerykańskich polityków na tym poziomie, odkąd do Białego Domu wprowadził się Donald Trump. Z informacji „Wyborczej” potwierdzonych w źródłach dyplomatycznych wynika jednak, że do kontaktów z wysokiej rangą przedstawicielami administracji USA mogło dojść tuż po zaprzysiężeniu nowego prezydenta. Spotkać się jednak nie chcieli... Polacy.

W Monachium Andrzej Duda mógł się spotkać z Mikiem Pence'em

Pierwsza propozycja spotkania wyszła od otoczenia wiceprezydenta USA Mike’a Pence’a, który chciał rozmawiać z prezydentem Andrzejem Dudą w kuluarach Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. Amerykanie proponowali jednak, by w spotkaniu wzięli udział też prezydenci Litwy, Łotwy i Estonii. Chodziło o to, by Pence porozmawiał z przywódcami wschodniej flanki NATO i zapewnił ich, że Trump nie ugnie się wobec Rosji i dotrzyma sojuszniczych zobowiązań.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej