Kolumna trzech rządowych aut wyprzedzała fiata seicento. Kierowca fiata chciał skręcić w lewo. Przepuścił pierwszy samochód rządowy, ale nie zauważył następnego pojazdu z kolumny i zaczął skręcać w lewo. Kierowca Biura Ochrony Rządu wiozący premier Szydło chciał uniknąć zderzenia i odbił w lewo, uderzając w znajdujące się na poboczu drzewo. Premier czuje się dobrze, natomiast kierowca BOR ma złamaną nogę.

Od czasu przejęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość BOR zalicza kolejne wpadki. W marcu ubiegłego roku kolizję miał prezydent Duda, do którego samochodu założono starą oponę. W listopadzie 2016 r. w Izraelu wypadek miała kolumna aut wiozących Szydło, choć samochód premier nie uczestniczył w wypadku. W grudniu zeszłego roku w Londynie tylko reakcja pilota uratowała samolot z politykami przed przeciążeniem go nadmiarem pasażerów. A pod koniec stycznia tego roku w karambolu uczestniczyła kolumna Żandarmerii Wojskowej, która w rekordowym tempie wiozła szefa MON Antoniego Macierewicza.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej