W polskim kinie familijnym n璠za. Dzisiejsze 30- i 40-latki maj swoj „Akademi Pana Kleksa”, swojego „Przyjaciela weso貫go diab豉” czy serie o Panu Samochodziku. Tyle 瞠 to samo pokolenie dorobi這 si ju dzieci, kt鏎e na najnowszych polskich filmach dla najm這dszych nudzi si albo z politowaniem u鄉iecha. Nic dziwnego: 瞠by 軼ierpie takie dzie豉, jak „Gabriel” czy „Karol, kt鏎y zosta 鈍i皻ym”, trzeba naprawd silnej woli.

I nagle, niemal znik康, od debiutanta Mariusza Paleja pojawia si propozycja, kt鏎a odwag powinna zawstydzi naszych filmowc闚. Efektownie ucharakteryzowana Ewa B豉szczyk biega po 軼ianach i sufitach, Micha 疾browski...

Artyku dost瘼ny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypr鏏uj cyfrow Wyborcz

Nieograniczony dost瘼 do serwis闚 informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazyn闚 Wyborczej