Kolejna awantura, która grozi paraliżem Rady Legislacyjnej, parlamentu Hongkongu, wybuchła w środę, gdy 25-letnia Yau Wai-ching i 30-letni Sixtus Leung, nowi deputowani z separatystycznej partii Youngspiration, sforsowali wejście na salę obrad. Choć zostali wybrani dwa miesiące temu, do dziś nie zdołali złożyć przysięgi i mogą stracić mandaty.

Yau i Leunga otoczyła grupka demokratów, nie dopuszczając do nich straży marszałkowskiej. Pół godziny później sesję odroczono.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej