CZYTAJ CZARNĄ KSIĘGĘ PiS: Katastrofa w edukacji

Po 36 latach odwiedziłem niedawno moją profesor języka polskiego z III LO, legendarnej gdańskiej Topolówki. W PRL-owskiej szkole Renata Piłat zarażała nas miłością do literatury, była polonistką znakomitą i wymagającą. Z powołania. Za ciężką pracę odbierała marną pensję. Ale w czasach wszechobecnego tchórzostwa, oportunizmu i serwilizmu była wspaniałym wychowawcą, wzorem charakteru i człowieczeństwa. Za to pensji już nie odbierała.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej