Przejęcie mediów publicznych było – obok skoku na Trybunał Konstytucyjny – jednym z priorytetów Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS właśnie media obwinia o porażki wyborcze w ostatnich latach. Dlatego obóz władzy już w grudniu 2015 r. w błyskawicznym tempie przepchnął przez parlament nowelizację ustawy medialnej. Przerwała ona kadencje ówczesnych zarządów i rad nadzorczych. Nowych prezesów powołała już nie Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, ale minister skarbu. W historii III RP, po likwidacji Radiokomitetu w 1993 r., władze mediów publicznych nigdy nie były powoływane wprost przez rząd.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej