Po wyborach w 2015 r. Kamiński został ministrem-koordynatorem ds. służb, a Wąsik jego zastępcą. Przeprowadzili błyskawiczną czystkę. Na czele Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego stanął Piotr Pogonowski, kandydat PiS w wyborach w 2011 r., bliski znajomy szefów służb. Na bezpośrednie polecenie Pogonowskiego Agencja wszczęła procedurę odebrania certyfikatu bezpieczeństwa szefowi Centralnego Biura Antykorupcyjnego Pawłowi Wojtunikowi, który miał przed sobą jeszcze trzy lata kadencji.

Po wszczęciu postępowania Wojtunik musiał odejść ze stanowiska, a jego miejsce zajął Ernest Bejda, kolejny bliski towarzysz Kamińskiego i Wąsika, który pracował wcześniej m.in. jako prawnik spółki Srebrna – klejnotu w finansowym imperium środowiska Jarosława Kaczyńskiego.

Zmiany przeprowadzone zostały też na niższych szczeblach. W CBA awanse dostali agenci, którzy mieli związki z biznesmenem Markiem Falentą, mózgiem afery taśmowej, i których poprzednie szefostwo podejrzewało o wynoszenie informacji do prawicowych mediów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej